Jak dobrze sprzedać naukę?

Marketing towarów i usług komercyjnych jest powszechny i oczywisty. Ale jak przyciągnąć nowych konsumentów edukacji, ochrony zdrowia czy armii?

Marketing dla usług społecznych

Dawniej, gdy lekarzy, żołnierzy czy nauczycieli utrzymywało tylko państwo, żadna reklama nie była potrzebna. Brak konkurencji sprawiał, że nie istniała walka o rynek. Ale transformacja do demokracji wprowadziła firmy prywatne nawet do usług społecznych, takich jak szkoły, szpitale czy ośrodki naukowe. Zaczęła się też rywalizacja o klienta. I wtedy sięgnięto po marketing sprawdzony w sektorach komercyjnych.

PR dla wojska i policji

Rzecznik rządu istnieje od dawna, ale służby mundurowe długo opierały się nadmiernej transparentności.Ostatnio jednak swojego rzecznika ma już nie tylko komenda główna policji, ale niemal każdy oddział miejski.

Przedstawiciele wojska i policji wypowiadają się często w telewizji, na konferencjach, w sytuacjach kryzysowych (konflikty, klęski żywiołowe), ale także w sprawach codziennych (bezpieczeństwo na drogach czy stosunki z sąsiednimi krajami). Dzięki swojej obecności oraz profesjonalizmowi budują swój wizerunek w oczach społecznych i zaufanie do swoich działań. Tak, jak firmy prywatne, kształtują własną markę i rozpoznawalność.

Media społecznościowe dla nauki

Wiele uczelni ma swoje konta na Facebooku; sam portal powstał zresztą na amerykańskim uniwersytecie. Zdjęcia z inauguracji roku szkolnego przeplatają się tu z wynikami konkursów czy zdobytymi nagrodami. Uśmiechnięte twarze, entuzjazm i pełne pasji wypowiedzi zachęcają do zalajkowania i poczucia ducha wspólnoty.

Strony na FB otwierają nawet szkoły miejskie i wiejskie, jako dodatkowy kanał komunikacji z pokoleniami Y i Z, dla których internet jest naturalnym miejscem pobytu. Uczelnie bardziej doświadczone marketingowo integrują świat realny i wirtualny w jeden strumień, zapraszając przez internet na wydarzenia na żywo, a potem komentując je na bieżąco w tym samym internecie.

Badania rynku dla służby zdrowia

Nawet w tym sektorze nastąpiły ogromne zmiany. Petent przekształcił się w klienta, wykonanie badania – w zaspokojenie potrzeby. Prywatne kliniki pokazały, jaki jest światowy standard usług. Przy przyjęciu nawet to państwowego szpitala pacjent otrzymuje ankietę, w której ma ocenić swoje wrażenia podczas pobytu w placówce. W internecie można znaleźć kilka rankingów lekarzy (znanylekarz.pl czy rankinglekarzy.pl), a każdą wizytę można opisać gwiazdkami (lekarska forma lajków). Sprawdzeni przez innych, dobrzy specjaliści rekomendowani są poprzez marketing szeptany i rzeczywiście mają wielu pacjentów.

Usługi społeczne to też towar

Wielu z nas burzy się przeciwko takiemu traktowaniu „służby społecznej”. Ale komercjalizacja nawet w tych sektorach jest już nieodwracalna. Umiejętnie dobrane narzędzia marketingowe wydają się więc najlepszym sposobem na budowanie marki szpitali, ośrodków naukowych i sił zbrojnych oraz przyciąganie do nich nowych klientów.

Zdjęcie dzięki uprzejmości psychologiasprzedazy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Facebook