Marketing wędrujący

marketing-wędrujący

Kiedyś marketing był nieodłącznie przywiązany do swojego medium (telewizora, radia, billboardu). Obecnie jednak przemienił się w wielkiego wędrownika, który śledzi każdy krok klienta i podąża tuż za nim.

Tradycyjna reklama wymagała, by odbiorca znalazł się w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu, by ją „skonsumować”. Musiał:

  • Posiadać telewizor i oglądać go dokładnie wtedy, gdy puszczany był blok reklam
  • Chodzić daną ulicą i spojrzeć powyżej na rozwieszony billboard
  • Kupić gazetę i przejrzeć strony z zamieszczonymi ogłoszeniami.

Obecnie reklama (jeśli jest dobrze zaplanowana) czeka na klienta tam, gdzie on się pojawi (w wyszukiwarce, na stronie internetowej, na kanale YouTube). Co więcej, jeśli raz się o niego „zahaczy”, nie opuści go już do końca jego ścieżki poznawczej lub zakupowej.  Będzie przeskakiwać z jednego kanału na inny i wędrować pomiędzy różnymi urządzeniami (głównie mobilnymi).

Coraz częstszy jest następujący ciąg działań, które wykonuje potencjalny klient:

  1. Zasłyszana lub zobaczona reklama (TV, radio, plakat na przystanku autobusowym, twit, etc)
  2. Wyszukiwarka internetowa – wpisanie nazwy firmy / brandu / nazwy produktu
  3. Wizyta na stronie internetowej producenta lub dystrybutora, w tym poszukiwanie ceny
  4. Zestawienie cen w porównywarce internetowej
  5. Przeczytanie opinii o produkcie na forach i blogach
  6. Znalezienie e-shopu, gdzie produkt można łatwo kupić.

Wszystkie te czynności mogą być dokonane w przeciągu kilku minut i jeśli produkt nie jest drogi lub skomplikowany, decyzja zakupowa będzie podjęta w rekordowo szybkim czasie. Będzie jej sprzyjać:

  • Emocjonalne zaangażowanie klienta (produkt jest trendy lub reklama jest wciągająca)
  • Reklamowa obecność firmy we wszystkich kanałach odwiedzanych przez odbiorcę
  • Spójność przekazu reklamowego (we wszystkich miejscach styku z klientem).

Nastały ciekawe czasy. To już nie firmy decydują, co przekażą odbiorcom, ale my sami wybieramy, jakie treści i obrazy będziemy przyswajać (marketing on-demand). Działania marketingowe oderwały się więc od mediów i producentów towarów, a przylgnęły do konsumentów i podążają ich śladem. Jeśli będą wciągające, nienachalne (native marketing) i spójne, poprowadzą klienta prosto do zakupu naszej marki.

Zdjęcie dzięki uprzejmości wykop.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Facebook